loading

Thank you for choosing CosmoThemes and purchasing one of our Premium WordPress Themes your choice is greatly appreciated!

BLOG

10 RAD DLA POCZĄTKUJĄCYCH (I NIE TYLKO) KOBIET BIZNESU

11 sierpnia 2014 /13 komentarzy Szpilki w biznesie

Myślisz o założeniu własnej firmy lub właśnie zaczęłaś ją prowadzić? Przeczytaj to koniecznie.

Od ponad dwóch lat prowadzę własną działalność. Przez ten czas obserwowałam i analizowałam nie tylko procesy zachodzące w drodze rozwoju mojego biznesu, ale również wielu firm ze mną współpracujących. Działalności te w dużej mierze to małe kobiece biznesy, które rozpoczynały swoją drogę w tym samym czasie co ja, lub właśnie to robią, rozwijały się, miały problemy, zwroty akcji, a ich właścicielki przeróżne stany emocjonalne. Te doświadczenia pozwoliły mi dokonać pewnych wniosków, którymi dziś chętnie się z Tobą podzielę.

  1. Firma = zarabianie pieniędzy

Z moich obserwacji wynika, że początkującym kobietom biznesu dużą trudność sprawiają pieniądze i wszystko co z tym tematem związane. Wycena swojej pracy – ciężka sprawa, negocjacje – słabiutko, bo poczucie wartości plącze się na poziomie podłogi, cele, założenia finansowe – często na niskim poziomie (w pierwszych miesiącach wystarczy, że zarobię to co na etacie + 1 tyś. PLN ekstra), i najważniejsze: skoncentrowanie na głównym celu firmy ZARABIANIU – ucieka w natłoku spraw i obowiązków, które spadają na nas na początku jak grom z jasnego nieba. Z zaskoczenia i niespodziewanie. Gubimy się więc załatwiając wszystko, bo przecież absolutnie WSZYSTKO jest ważne w startującej firmie: strona www, FB, materiały, kontakt z księgową, informatykiem, klientami… nie wspomnę o domu, dzieciach, partnerze, który czeka na obiad i wyprane skarpety (bo przecież Ty teraz siedzisz w domu, a ja chodzę do pracy…) OBŁĘD! Dlatego tak ważne jest, żeby na każdym etapie rozwijania biznesu, pamiętać o tym, że głównym celem prowadzenia działalności jest ZYSK. Bez niego najlepszy fachowiec, najlepiej zorganizowane biuro, najlepszy produkt czy usługa i wreszcie cała nasza firma, nie mają żadnej wartości, bo prędzej czy później będziemy musiały ją zamknąć.

  1. Think big – czyli od początku wysoko stawiaj poprzeczkę

Zastanów się chwilę nad tym, jak mogła wyglądać droga rozwoju firm, które dziś postrzegane są jako giganty/świetnie prosperujące przedsiębiorstwa/biznesy marzeń. Po chwili dojdziesz do wniosku, że oni też kiedyś musieli zacząć. Też byli „mali” i „niewiele znaczyli”, ale … mieli wizję! Wielokrotnie większą od bieżących możliwości, przekraczającą mikro budżety i wszelkie wyobrażenia, ale taką za którą stały wielkie emocje i marzenia. Uważam, że taka wizja powinna towarzyszyć każdej osobie, która myśli o założeniu własnej firmy, od samego początku, już na etapie pierwszych pomysłów i planów. Dla każdego będzie to co innego, najważniejsze jest żeby wizja była tak wspaniała, że na samą myśl o niej, poczujesz dreszcz na plecach.. ? Równie ważne jest to, żebyś pamiętała o niej cały czas, tak samo jak o zarabianiu pieniędzy. Niech te dwie rzeczy będą dla Twojej firmy gwiazdą polarną, która zawsze wyznacza kierunek portu, w kierunku którego płynie Twój statek zwany biznesem.

  1. Bez determinacji ani rusz

Świetnych pomysłów, funduszy, dopracowanych biznes planów, pasji w ludziach jest mnóstwo, dlaczego więc tak często firmy upadają? Zrządzenie losu? Brak odpowiednich predyspozycji? Nie sądzę. Brak konsekwencji w działaniu, determinacji i uporu w dążeniu do wyznaczonego sobie celu – to są powody niepowodzenia wielu firm. Często poddajemy się po pierwszych porażkach, jeśli uda nam się je przetrwać, kolejne nas dobijają. Myślimy sobie „jeszcze raz i zwijam ten bałagan” i w końcu faktycznie tak się dzieje. Co więc zrobić, żeby do tego nie doprowadzić? Przyglądać się swoim działaniom, analizować, wyciągać wnioski i najważniejsze WPROWADZAĆ DZIAŁANIA KORYGUJĄCE! Na nasz pierwszy event przyszło 10 osób, w większości były to nasze koleżanki, na kolejny ok. 20, a podczas X edycji gościłyśmy 300 kobiet. Nie było by tego, gdybyśmy się nie rozwijały, nie wprowadzały zmian, ale przede wszystkim, dawno nie było by słychać o Szpilkach, gdybyśmy się wtedy poddały. Czy warto walczyć rok, dwa trzy lata żeby odnieść sukces? Sama musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie..

  1. Prowadzenie firmy to wolność, dowolne godziny pracy i niezależność finansowa – BZDURA

Prowokacja? Niestety nie, a może raczej nie do końca. Poznałam wiele kobiet, które zresztą tak samo jak ja na początku, dały się złapać na idealną wersję wizji własnego biznesu. Z czasem okazywało się, że kolejne wspaniałe plany biorą w łeb i że w sumie wylądowałyśmy w miejscu gorszym od tego, z którego zaczynałyśmy (etat, brak pracy). Praca 24/dobę, brak zysków, zaniedbywanie siebie, rodziny, przyjaciół czyli w efekcie zero życia prywatnego itp. Po roku budzimy się z depresją i zastanawiamy się po co nam to wszystko było. Czy naprawdę warto aż tak się poświęcać, jeśli tak to w imię czego? Pustego konta, rozwodu….? Jak w takim razie temu zapobiec, jak się ubezpieczyć, żeby nie dopuścić do takiego stanu? Przede wszystkim od samego początku mieć na względzie 2 pierwsze punkty z tego wpisu. Po drugie słuchać siebie, szanować swoje gorsze dni (doskonała szansa na to, żeby zbadać co tak naprawdę się dzieje) i otaczać się ludźmi, którzy będą Cię wspierać w gorszych momentach, a nie udowadniać, że mieli rację, mówiąc Ci na początku, że to nie ma sensu. Ważne jest też to, żeby być wobec siebie szczerym i potrafić przyznać się do porażki, bo nie zawsze i nie wszystkim wychodzi – tak po prostu. Istotna jest również organizacja czasu pracy we własnej firmie, ale ten temat rozwinę w jednym z kolejnych punktów.

  1. Otaczaj się odpowiednimi ludźmi

Wspomniałam już o tym wcześniej, ale uważam że ten temat zasługuje na osobny punkt. Ludzie, którzy nas otaczają tworzą nas światopogląd, rozwijają lub niszczą nasze predyspozycje i zdolności i są nieodłączną częścią naszego życia. Często słyszę: „To co ja mam teraz zrobić, wymienić wszystkich znajomych, przyjaciół, partnera…?” Nie, ale zwróć uwagę na to z jakim rodzajem ludzi spędzasz najwięcej czasu, kto wpływa na Ciebie najbardziej, jak i dlaczego. Obserwuj swoje otoczenie na bieżąco, aktualizuj dane ? Szybko wychwycisz te osoby, po spotkaniu z którymi czujesz się zmęczona i pozbawiona energii, zauważysz, że są ludzie, którzy samym faktem istnienia wywołują uśmiech na Twojej twarzy. Będą też Ci neutralni, którzy po prostu są w Twoim życiu, lub tacy, którzy budzą różne emocje w zależności od sytuacji. Oni wszyscy współtworzą je z Tobą, a masz je jedno i dla Ciebie jest ono niezwykle ważne ? Nie pozwól żeby ktoś na nie wpływał w sposób, który Tobie nie odpowiada. Zdarza się jednak, że faktycznie trzeba zmienić otoczenie, zastanów się więc gdzie możesz znaleźć ludzi, którzy dadzą Ci to, czego aktualnie potrzebujesz? Może będzie to kolejne spotkanie Szpilek po godzinach, a może jakieś inne? Zastanów się, poszukaj – możliwości jest mnóstwo! Kobiety, które prowadzą własne firmy, powinny jak najszybciej znaleźć się w gronie osób, które zajmują się tym samym i szukać inspiracji wśród tych, które osiągnęły sukces. Tylko te dwie grupy tak naprawdę zrozumieją Twoje problemy i będą cieszyć się z Tobą nawet z najmniejszych sukcesów. Uwierz mi warto!

  1. Organizacja czasu pracy i podział obowiązków

Gdy pracowałaś dla kogoś w firmie, doskonale wiedziałaś co trzeba zmienić, żeby rozwiązać bieżące problemy, jak na tacy widziałaś słabe punkty i szereg możliwości rozwiązania tych problemów. Myślałaś sobie „Kurczę, gdyby to była moja firma, postawiłabym ją na nogi. Przecież to takie proste, czemu on/ona/oni tego nie widzą?” No właśnie, czemu tak się dzieje, że tam to wszystko widziałaś, a u siebie „nie ogarniasz”? Przecież u Ciebie jest tylko jedna osoba, a tam było 5/100/2000. Tam widziałaś wszystko czysto jak na białej kartce, u siebie widzisz jeden wielki zamazany obraz.. Niestety jest to problem wielu z nas, w tym również mój i niestety, cały czas jest on bardzo aktualny ? Jak temu zaradzić? Jest wiele sposobów i na każdego działa co innego, ale bez podstaw nie ma co sięgać po bardziej złożone rozwiązania:

  • Odpoczywaj, żeby nabrać dystansu. Jak siedzisz „w środku” trudno Ci widzieć całość, bo Twoją głowę zaprząta wiele mniej lub bardziej istotnych drobiazgów.
  • Rób plany/harmonogramy/listy, które pomogą Ci uporządkować pracę w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca czy najbliższych lat.
  • Uświadom sobie, że odkąd założyłaś własną firmę, w Twojej osobie, mieści się całe biuro – administracja, marketing, dział sprzedaży, dział prawny, HR i kadry, biuro zarządu, często też księgowa, informatyk i grafik. Musisz (tak musisz, nie zawsze wszystko się chce i nie wszystko robi się z przyjemnością) jakoś tym zespołem zarządzić! Podzielić obowiązki, ustalić terminy wykonania prac i weryfikować postępy.
  • Zaangażuj męża i dzieci w obowiązki domowe. Nie wiem jak było u Ciebie do tej pory, ale pomimo rozwoju feminizmu i tego całego szumu z tym związanego, duża grupa kobiet które znam, SAMA ZAJMUJE SIĘ DOMEM pracując zawodowo. Zastanów się nad tym chwilę: czy jeśli obydwoje pracujecie, czyli obowiązek łożenia na dom, dzieli się na dwie osoby, to dlaczego opieki nad dziećmi, sprzątania, gotowania, prania, prasowania, zakupów też nie można tak podzielić…?

  1. Delegowanie obowiązków

Trochę w nawiązaniu do poprzedniego punktu, ale jednak z innej strony. Jak już uświadomisz sobie, że ten cały sztab ludzi mieści się w Twojej głowie, zastanów się czy naprawdę musisz robić to wszystko sama. Może warto przerzucić część obowiązków, na osoby, które po pierwsze znają się na tym lepiej od Ciebie, a po drugie odciążą Cię od wykonywania rzeczy, których nie lubisz? Myślisz, że Cię na to nie stać? Wyceń w takim razie swój czas pracy, zastanów się ile jesteś w stanie zarobić, w czasie, który poświęcasz na wykonywanie tych rzeczy. Myślę, że w efekcie wyjdzie taniej, jeśli nie będziesz zajmowała się wszystkim, a już na pewno zdrowiej dla Ciebie i Twojej firmy.

  1. Jak to jest z tą pasją…?

W ostatnim czasie pasji przypisuje się ogromne znaczenie. W pewnym momencie sama dałam się ponieść tej fali i zaczęłam dochodzić do wniosku, że nie powinnam prowadzić firmy bo za nią nie stoi żadna konkretna pasja. No bo jak pod pasję podpiąć fakt, że dreszcz emocji czuję, jak tworzę przestrzeń do integracji i rozwoju dla kobiet, na dużą skalę? Jak nazwać to, że jestem urodzona organizatorką i kreatorką?  I wreszcie pod jaką kategorię wpisać moją fascynację kobietami, ich złożoną naturą i niezwykłymi predyspozycjami? Ciężko to wszystko nazwać pasją, a to są właśnie rzeczy, które tworzą fundament mojej motywacji. To one napędzają mnie do działania i rozwijania firmy. Czy w takim razie pasja nie jest ważna? Jest, ale nie dajmy się zwariować – nie jest po prostu podstawą sukcesu. Żeby go odnieść, nie wystarczy być specjalistą w swoim fachu, potrzebne są również odpowiednie predyspozycje, edukacja, wprowadzania działań korygujących, wytrwałość, trochę szczęścia i mnóstwo innych czynności i umiejętności, które się do niego przyczynią.

  1. Dystans – czyli daj sobie trochę luzu kobieto ?

Bądź sobą – daj sobie być słabą, bezradną, a czasem nawet załamaną czy w depresji (z tą ostatnią koniecznie zgłoś się do specjalisty!) Słuchaj siebie i swojej intuicji. Naucz się mówić również o trudnych rzeczach i nie staraj się być za wszelką cenę perfekcyjna i idealna. Na pewno nie raz to słyszałaś/czytałaś, ale naprawdę uwierz mi, nie ma takich ludzi. Są tylko tacy, którzy nauczyli się świetnie to maskować i już dawno nie wiedzą jak to jest być naprawdę sobą. A Ty przecież nie chcesz taka być, prawda? Umiejętność proszenia o pomoc wpisuje się ten punkt idealnie – jeśli nabierzesz dystansu do siebie, nie będzie to dla Ciebie taki duży problem, żeby przyznać się przez sobą i co ważniejsze przez innymi, że czasem, zwyczajnie jak każdy człowiek, potrzebujesz pomocy innych.

10. Pozytywne myślenie

Jakiś czas temu jak słyszałam frazę „pozytywne myślenie”, trochę się irytowałam, bo często przedstawiane jest jako lekarstwo na wszystkie problemy. Ja tak wtedy nie uważałam i nadal nie uważam, ale nie można powiedzieć, że jest bezwartościowe. Często jest rozwiązaniem na czarne scenariusze, które ciągle układa nasza głowa, jest to też sposób na radzenie sobie z codziennością, która często przytłacza, zwłaszcza w kontekście prowadzenia własnej firmy. Pozytywne wibracje wskazane są w dużych ilościach, niezależnie od tego czy dotyczy to ludzi, naszych myśli czy życia ? Staraj się więc jak najczęściej widzieć szklankę do połowy pełną, doceniać drobne sukcesy i unikać negatywnych bodźców – może nie rozwiążesz dzięki temu wszystkich problemów, ale będzie Ci się lepiej żyło i pracowało, a do tego przecież każda z nas dąży, prawda …? 🙂

Alicja Rudnicka

 

Podziel się:
  • Świetny wpis Alicjo! Gratuluję i jednocześnie dziękuję 🙂
    No i czekam na kolejne 🙂

    • Alicja Rudnicka

      Joasiu, bardzo dziękuję! Kolejne wpisy są już w przygotowaniu 🙂

  • EwaJ

    Świetny artykuł – przeczytałam z zapartym tchem!

    • Alicja Rudnicka

      Ewo, bardzo się cieszę, że artykuł zrobiła na Tobie wrażenie 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  • Kasia

    Baardzo trafne spostrzeżenia. Otworzyłam firmę ponad miesiąc temu i wszystko, co piszesz dokładnie odzwierciedla moją obecną sytuację – szczególnie punkt pierwszy, kiedy formalności zabijają entuzjazm, każda sprawa ma tak samo wysoki priorytet, a na zarabianie zostaje najmniej czasu i sił. Mam wiele do przemyślenia po przeczytaniu 🙂 Pozdrawiam i dziękuję.

    • Alicja Rudnicka

      Kasiu, w tym krótkim tekście starałam się zamieścić najważniejsze rzeczy związane z prowadzeniem własnej firmy. Wg mnie = zarabianie pieniędzy, dlatego ten punkt, pojawił się na pierwszej pozycji. Bez tego nie ma co zajmować się pozostałymi kwestiami 🙂 Cieszę się, że mogłam Cię zainspirować 🙂 Pozdrawiam!

  • Widzę, że jesteśmy w podobnym miejscu… koordynacja… planowanie…Nie napisałaś o jeszcze jednej ważnej rzeczy, która dla mnie jest na te chwilę najtrudniejsza: podejmowanie zdecydowanych decyzji i ocena ryzyka. Niemniej- fajny i podbudowujący artykuł, mam nadzieję -że do zobaczenia:) wszystkiego dobrego w biznesie i nie tylko:)

    • Alicja Rudnicka

      Witaj Maju, faktycznie jest to bardzo ważny aspekt prowadzenia firmy. Podejmowanie decyzji i branie za nie odpowiedzialności, często hamują nas przed podjęciem kolejnych kroków, które mogą przyczynić się do rozwoju firmy. Myślę, że warto walczyć o niezależność (po to m.in. otwieramy własne firmy ;)), a za nią często stoi właśnie branie odpowiedzialności za dobre i złe decyzje. Nigdy jednak nie dowiemy się jakie one były, jeśli ich nie podejmiemy! Dlatego warto wierzyć w siebie, angażować się w odważne wyzwania. Niepowodzenia analizujemy, wyciągamy wnioski i bierzemy się za kolejne duże, pchające nas do przodu wyzwania 🙂 Ku inspiracji: http://demotywatory.pl/4291321/Niewazne-ile-razy-upadniesz
      Dziękuję za komentarz, również życzę wszystkiego co najlepsze! Do zobaczenia 🙂

  • Dzięki, Alicjo !!!
    Właśnie zaczynam, więc Twój artykuł nie mógł do mnie trafić w lepszym momencie 🙂
    pozdrawiam!

    • Alicja Rudnicka

      Super, bardzo mnie to cieszy! Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Świetne rady! Naprawdę bardzo dobry artykuł, uświadamiający wiele podstawowych rzeczy. Przeczytałam, zainspirowałam się, dostałam dodatkową dawkę energii i biorę się do pracy 🙂

    • Alicja Rudnicka

      Kasiu, jest mi naprawdę miło, że artykuł okazał się pomocny. Dziękuję 🙂 Czasem wystarczy przypomnieć o tym co i tak już wiemy i wszystko się zmienia. Diabeł tkwi w szczegółach, o których zapominamy w natłoku spraw.. Powodzenia!
      Pozdrawiam 🙂

  • Dopiero teraz trafilam na tę stronę i ten wpis o 10 radach – jestem zachwycona!
    A akapit o pasji, to jakby byl o mnie 😉 bo mialam dokladnie ten sam problem z nazwaniem pasją:
    dzialania inspirujące i integrujące kobiety. A jednak tak, to moja pasja! Dzialam na Poludniu Polski, w Tarnowie, zorganizowalysmy z kolezankami pierwszy w tym miescie festiwal dla kobiet Tarnów w Sukience (oddolnie, bezbudżetowo) , ktory był 4-dniowym świętem tarnowskich kobiet i była MOC. Troche też piszę w sieci, mam strone http://www.kobiecasila.pl dedykowaną oczywiście kobietom 🙂
    Szpilki po godzinach są moją inspiracją – będę podglądać Wasze działania z drugiego konca Polski 😉 i czytać Wasze wpisy z ochotą!